Kobiety w samorządzie – ranking „Wspólnoty”

Od 1990 roku odsetek kobiet w organach stanowiących i wykonawczych w samorządzie stale rośnie. Szczególnie jest to widoczne w odniesieniu do gmin wiejskich. Małopolska pod względem feminizacji należy raczej do „średniaków” zarówno w kwestii władz wojewódzkich, jak i powiatowych czy gminnych.

O nagrodzie

Ranking „najbardziej sfeminizowanych samorządów” w Polsce przygotowało pismo samorządowe „Wspólnota”.

Udział kobiet w najwyższych gremiach ustawodawczych i wykonawczych należy do niższych w Europie. Bywa, że kobiety są wręcz nieobecne w zarządach powiatów czy województw. Mało jest ich wśród wójtów, burmistrzów czy prezydentów miast. Przyczyny nieobecności czy niskiej obecności kobiet na wyższych stanowiskach w samorządzie mogą być zbliżone do tych, które się odnoszą do kobiet w biznesie czy świecie naukowym. Według autorów rankingu, prof. Pawła Swianiewicza i Julity Łakomskiej, można je podzielić na trzy etapy:

   etap autoselekcji – odnosi się do gotowości (chęci) kandydowania. Z wielu przyczyn, wynikających z szeroko rozumianych uwarunkowań kulturowych, niektóre grupy społeczne są mniej skłonne do startu w wyborach. Może się to wiązać z mniejszym zainteresowaniem polityką, presją społeczną, brakiem wiary w swoje szanse i kompetencje;

   etap selekcji odgórnej odnosi się do układania list wyborczych, co jest bardzo ważne zwłaszcza w systemie proporcjonalnym (obecnie na poziomie miast na prawach powiatu, powiatów i województw): szanse zostania wybranym w znacznym stopniu zależą od miejsca na liście. Zatem pośredni (ale istotny) wpływ na wynik mają szefowie ugrupowań. Kodeks wyborczy wprowadził co prawda obowiązek umieszczania minimum 30 proc. kandydatów obojga płci na listach wyborczych, jednak ten wymóg po raz pierwszy obowiązywał w 2014 roku i ograniczał się tylko do sejmików, rad powiatów i miast na prawach powiatów (w wyborach gminnych stosowanie parytetu uniemożliwiła inna zmiana – wprowadzająca jednomandatowe okręgi wyborcze);

   etap selekcji oddolnej, czyli wyrażania preferencji wyborców. Część głosujących może w jakimś stopniu kierować się stereotypami. W szczególności konserwatywnie nastawieni wyborcy mogą chętniej głosować na mężczyzn niż na kobiety;

A co mówi opracowany ranking? Udział kobiet prezydentów miast wzrósł z niespełna 2% w 2002 do 11% w 2014 roku. Jeśli chodzi o wójtów – z 7 do 11%. Nadal niski jest natomiast wśród starostów (4,5 proc. po wyborach w 2014 roku). Najmocniejszy udział kobiet jest na stanowiskach sołtysów, gdzie stanowią ponad jedną trzecią.

W ani jednym samorządzie wojewódzkim wskaźnik feminizacji (więcej o tym wskaźniku w metodologii badania dostępnej na stronie internetowej „Wspólnoty”) nie osiągnął 50%. Najwyższy wskaźnik feminizacji, ponad 40%, dotyczy województwa lubuskiego, gdzie marszałkiem jest kobieta, najniższy – województwa opolskiego. W czterech województwach nie ma ani jednej kobiety w zarządzie (w tym – w Małopolsce). Spośród 315 powiatów, w 12 wskaźnik feminizacji przekracza 50%. Z kolei w siedmiu wynosi 0%, co znaczy, że nie ma ani jednej kobiety zarówno w radzie, jak i w zarządzie powiatu. Wskaźnik feminizacji przekracza 50% także w 7 miastach na prawach powiatu (w każdym z nich prezydentem jest kobieta). Stosunkowo najsilniej sfeminizowane są władze miast. W więcej niż co dziesiątym wskaźnik feminizacji przekracza 50%, a we Fromborku sięga 87% i jest to rekord wśród wszystkich jednostek samorządowych w Polsce. Najwięcej JST bez kobiet we władzach samorządowych odnajdujemy wśród gmin wiejskich. Jest ich aż 31 (około 2% wszystkich takich gmin), z tego ponad połowa znajduje się w Polsce wschodniej (woj. lubelskie, podkarpackie, podlaskie i  świętokrzyskie). Ale wśród gmin wiejskich jest także 170 takich, w których wskaźnik feminizacji władz przekracza 50%.

Wyniki analiz dla Małopolski

Samorząd województwa małopolskiego jest w połowie stawki, jeśli chodzi o wskaźnik feminizacji. Najwyższą lokatę ma województwo lubuskie, gdzie marszałkiem jest kobieta.

wskaźnik feminizacji

W rankingu powiatów pierwszy powiat z Małopolski znalazł się dopiero na 44. miejscu i były to Proszowice, które uzyskały wskaźnik feminizacji na poziomie 20,6% (następny Olkusz ze wskaźnikiem – 19,4% i Dąbrowa Tarnowska – 17,1%). Wśród miast na prawach powiatu pierwszy z województwa małopolskiego jest Nowy Sącz na miejscu 16. (wskaźnik feminizacji: 18,7%), potem Kraków na miejscu 36. ze wskaźnikiem 10,2%. Tarnów ma wyliczony wskaźnik bardzo niski – 8%. Pierwszym z miast małopolskich jest Rabka-Zdrój ze wskaźnikiem 70,0% (miejsce 21.), drugi Jordanów – 63,3% (miejsce 50.) i kolejne Brzeszcze – 61,9% (miejsce 60.). Małopolskie gminy wiejskie są reprezentowane w rankingu przez Sękową (powiat gorlicki, wskaźnik feminizacji 66,7%, miejsce 65.), Łukowicę (powiat limanowski, wskaźnik 60,7%, miejsce 116.) oraz Wieprz (powiat wadowicki, wskaźnik 60,0%, miejsce 126.). Pozostałe gminy wiejskie z Małopolski są na niższych miejscach.

Pełna treść raportu dostępna na stronie Wspólnoty.