Nasza gospodarka popełznie, ale do przodu
20/01/2009
Wizja Komisja Europejskiej jest zatem bardziej optymistyczna niż większości polskich ekonomistów: "Wraz z pogłębiającą się recesją w Europie firmy działające w Polsce już wyraźnie odczuwają spadek zamówień eksportowych. To odbiło się na wynikach produkcji przemysłowej (...) Jednak eksport w Polsce stanowi ok. 40 proc. PKB, w Czechach jest to 80 proc. PKB. (...) Na wzrost gospodarczy w Polsce dużo bardziej wpływają wydatki Polaków. Konsumpcja w Polsce stanowi ponad 60 proc. PKB, w Czechach - około 48 proc. Zdaniem Piotra Kalisza, głównego ekonomisty Citi Handlowego, konsumpcja wspierana przez obniżkę podatków czy waloryzację rent i emerytur powinna być stabilizatorem wzrostu gospodarczego".
Pełny tekst: Leszek Baj Gazeta Wyborcza









